hondziarze.pl : Lubelski Klub Hondy
http://hondziarze.pl/

Jak zadbać o autko, którym nie jezdzi się w zimie?
http://hondziarze.pl/viewtopic.php?f=3&t=3557
Strona 1 z 2

Autor:  Kondziu13 [ 28 lis 2015, 18:43 ]
Tytuł:  Jak zadbać o autko, którym nie jezdzi się w zimie?

Na pewno jest trochę osób, które odpuszczają sobie jazdę Hanka w zimie, bo zawias, bo sól itd. Domyślam się, że może być trochę różnych zdań, ale może ktoś wniesie w tym temacie co inteligentnego;) Jakie podpowiedzi macie w tym temacie?

Autor:  daniell [ 28 lis 2015, 20:23 ]
Tytuł:  Re: Jak zadbać o autko, którym nie jezdzi się w zimie?

detailingowe mycie + glinkowanie + twardy wosk lub QD

Autor:  Kondziu13 [ 28 lis 2015, 21:17 ]
Tytuł:  Re: Jak zadbać o autko, którym nie jezdzi się w zimie?

Od spraw lakierniczych sprawa wyjaśniona przez Daniella, który na tym temacie się zdecydowanie zna;) Może ktoś wypowiedzial by się w również w temacie mechanicznym. Co ile przepalac auto, na jakich obrotach go trzymać? Podobniez czekanie jak auto zagrzeje się na obrotach na biegu jałowym, tylko nadmiernie niszczy silnik, bo pracuje on w za niskiej temperaturze. Ktoś może ma jakieś informacje na ten temat z doświadczenia, z wiedzy technicznej, ale nie wyssane z palca?;)

Autor:  HaJo [ 28 lis 2015, 22:25 ]
Tytuł:  Re: Jak zadbać o autko, którym nie jezdzi się w zimie?

co znaczy pracuje w za niskiej temperaturze? to trzeba go zagrzac na odcince? nie mieszkamy w szwecji czy norwegii i nie mamy zewnetrznych systemów ogrzewania bloku silnika. Wychodzisz, odpalasz sobie furke wlaczasz ogrzewanie tylnej szyby, zaczynasz odsniezac (jezeli masz co) albo robisz cokolwiek innego w miedzyczasie, czekasz az Ci sie nagrzeje w srodku i odparuje szyba przednia, wsiadasz i jedziesz :P

ja z kolei slyszalem lecz specjalnie w to nie wierze (i wole sobie zagrzac auto) ze nie powinno sie czekac na zagrzanie silnika tylko odpalic i od razu jechac bo w nizszej temp gestszy olej sie lepiej rozprowadza, ale to wszystko tak nieistotne szczegoly ze nie masz sie o co martwic. Samochody osobowe maja duzy margines bezpieczenstwa i nie beda specjalnie wrazlliwe na takie szczegoly.
Jezeli ledwo odpalisz i bedziesz jechal kazdy bieg do odcinki to ok, wtedy moze sie cos popsuc ale jezeli tak jak mowisz nie wiesz czy trzymac go na jalowych czy wyzej - nie ma to wiekszego znaczenia, zrob tak jak jest CI wygodniej ;)

Autor:  grzeszczunio [ 28 lis 2015, 22:56 ]
Tytuł:  Re: Jak zadbać o autko, którym nie jezdzi się w zimie?

W twoim przypadku, przed uruchomieniem silnika możesz podgrzać go webastem

Autor:  Kondziu13 [ 28 lis 2015, 23:08 ]
Tytuł:  Re: Jak zadbać o autko, którym nie jezdzi się w zimie?

No gdzież zagrzać na odcince HaJo, aż tak skrajnym debilem motoryzacyjnym nie jestem;p Na za niskiej temperaturze znaczy: strzałka wskaźnika temperatury silnika nie jest w połowie wskaźnika, silnik nie osiągnął optymalnej temperatury. Z tego co się dowiedziałem silnik powinien chodzić max minutkę, żeby olej został w miarę rozprowadzony po wszystkich elementach, a dogrzanie silnika do temperatury optymalnej najlepiej jest zrobić podczas spokojnej, płynnej jazdy, a nie na postoju, gdyż zagrzeje on się dużo szybciej. Tak jest w przypadku w miarę nowych silników, szczególnie na syntetyku. To jest normalna sytuacja użytkowania. A temat brzmi: "Jak zadbać o autko, którym NIE jeździ się w zimie?". Jak autko stoi i się nim nie jeździ to w takich elementach jak np. wydech, bak skrapla się woda, czyli wypadało by autko od czasu do czasu odpalić, żeby wyparowała i uniknąć korodowania tych elementów. TEGO PRZEPALANIA, GDY AUTKIEM SIĘ NIE JEŹDZI MOJE PYTANIE DOTYCZY;) Jak często przepalać, na jak długi czas odpalać, czy np. trzymać autko na załóżmy 2 tys. obrotów, żeby szybciej zagrzać silnik, czy np. przy osiągnięciu optymalnej temperatury, przytrzymać autko z 20 sekund na 4 tys, żeby przepalić wydech?

Autor:  atom1 [ 28 lis 2015, 23:10 ]
Tytuł:  Re: Jak zadbać o autko, którym nie jezdzi się w zimie?

ale o czym ty piszesz panie hajo "=] czytaj pan ze zrozumieniem, jak nie jezdzisz w zimie to nalezy bak zalac do pelna, napompowac powietrze w dentki, postawic woz na 4 pienkach zeby kola byly w powietrzu i nie zuzywalo sie zawieszenie, w cylindry nalac po 15ml oleju i przekrecic 2 razy kluczykiem :-)

lakier zabezpieczyc albo nakryc "cerao" i odstawic do suchego przewiewnego pomieszczenia

Autor:  HaJo [ 28 lis 2015, 23:45 ]
Tytuł:  Re: Jak zadbać o autko, którym nie jezdzi się w zimie?

no dlatego tez mowie ze takie specjalne zabiegi nie maja zadnego znaczenia, zadne przepalanie czy cos jezeli auto stoi w suchym garazu
Ja to nie wiem jak to jest odstawic auto albo motocykl na zime bo juz dzisiaj po sniegu jezdzilem, wiec pisze bardziej jak ja robilem zima gdy jeszcze pod chmurka przykryta gruuuuba warstwa sniegu stała i ja przepalalem od czasu do czasu ;P

Autor:  Karol_LLE [ 29 lis 2015, 0:28 ]
Tytuł:  Re: Jak zadbać o autko, którym nie jezdzi się w zimie?

Jeśli chodzi o zagrzewanie silnika przed jazdą w zimie to są dwie drogi:

** dla samochodu - odpalasz, czekasz kilkanaście sekund aż rozejdzie się olej, jedziesz. Dla silnika najzdrowiej jest podczas pracy w swojej optymalnej temp. około 90 stopni, czym szybciej się nagrzeje tym lepiej.

** dla człowieka / wygody - odpalasz, włączasz nawiew, czekasz aż szyba odparuje i będzie ciepło, jedziesz. Opcja mniej zdrowa, silnik dłużej będzie się grzał. Póki silnik jest zimny ECU zwiększa dawkę paliwa - silnik się zalewa. Często też w parze, na zimnym, ECU zwiększa delikatnie jałowe obroty. Wszystko w celu szybszego dogrzania i osiągnięcia optymalnej temp. pracy.

Tyle teorii. W praktyce żeby zajechać silnik z powodu "odpalenia i czekania aż się nagrzeje" trzeba zapewne robić to regularnie przez długie lata ;)

Co do postoju na dłuższy okres, to to co już było. Umyć furę, zabezpieczyć lakier, bak do pełna, aku do domu, dopompować koła i na drewniane kołki. Jeśli będziesz chciał przepalać co jakiś czas to po prostu odpal i niech silnik pochodzi sobie kilkanaście minut na jałowym, żeby dobrze się dogrzał. Jak fura będzie na kołkach to można jeszcze wrzucić na bieg, niech napęd się pokręci i delikatnie pohamować żeby wyczyścić tarczę z rdzawego nalotu.

Autor:  sparco [ 29 lis 2015, 0:32 ]
Tytuł:  Re: Jak zadbać o autko, którym nie jezdzi się w zimie?

Nawet w manualu jest napisane, zeby po odpaleniu niezwlocznie rozpaczac jazde. Trzymanie na "luzie" tez nie jest ok, bo male obroty=male cisnienie oleju. Ja u siebie jak jest snieg ide do garazu, podjazd ogarniam, odpal silnika i sobie jezdze w przod-tyl parenascie razy, co by wszystko sie poruszalo i potem do garazu i do domu :p
popsikaj uszczelki olejem sylikonowym, szyby w dol i prowadnice w drzwiach rowniez, zawsze to bedzie lzej chodzic. Moze kup jakis pokrowiec na auto jak nie masz nawet jakies wiaty.

Strona 1 z 2 Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group
http://www.phpbb.com/